Tak — swobodnie komunikuję się po japońsku w mowie, co pozwala mi sprawnie funkcjonować na miejscu i reagować na bieżące sytuacje podczas zwiedzania. Język nadal rozwijam; obecnie przygotowuję się do egzaminu JLPT N3 (grudzień 2026), a czytanie traktuję jako obszar dalszej pracy.
Nie. Tanomi nie jest biurem podróży ani organizatorem turystyki. Oferuję usługi oprowadzania, pilotowania oraz konsultacji, natomiast nie dokonuję rezerwacji hoteli, transportu czy biletów. Z przyjemnością pomagam jednak w planowaniu i doradzam sprawdzone rozwiązania.
Zwiedzanie prowadzę w języku polskim. W razie potrzeby komunikuję się również po angielsku i japońsku.
Po pierwszym kontakcie ustalamy zakres zwiedzania, daty oraz liczbę osób. Następnie potwierdzamy szczegóły i termin. Cała komunikacja przebiega w przejrzysty i wygodny sposób — mailowo lub przez WhatsApp.
Im wcześniej, tym lepiej — szczególnie w sezonach wysokich (wiosna, jesień). W miarę dostępności staram się jednak pomagać również przy zapytaniach last-minute.
Cena zależy od miasta, liczby osób oraz długości zwiedzania.
Dla grup 1–5 osób ceny zaczynają się od 43 000 JPY.
Szczegółowy cennik znajdziesz w sekcji „Usługi”.
Nie. Cena obejmuje wyłącznie usługę przewodnicką. Koszty biletów wstępu, transportu, posiłków czy ewentualnych noclegów nie są wliczone.
Tak — przy dłuższym zwiedzaniu (kilka dni) możliwe są indywidualne warunki cenowe.
Nie. Program zawsze dostosowuję do tempa grupy, zainteresowań oraz aktualnych warunków (pogoda, tłumy, zmiany na miejscu).
Tempo zwiedzania dopasowuję do uczestników. Jeśli w grupie są osoby z ograniczoną mobilnością, dzieci lub seniorzy — proszę o informację wcześniej, ponieważ zazwyczaj zwiedzanie odbywa się na pieszo.
Tak. Oprócz Kioto znam i oprowadzam m.in. Tokio (i okolice), Kamakurę, Hiroszimę, Nagoję oraz inne miasta (Najdalej oprowadzałem po Nagasaki). Zwiedzanie tych miast wiąże się z dodatkowymi kosztami (transport, ewentualne noclegi).
Tak. Pracuję nad sklepem online z gotowymi planami zwiedzania i e-bookami. Otwarcie planowane jest przed latem 2026.
Tak, Japonia ma wiele zasad i niepisanych reguł, ale większość z nich jest logiczna i oparta na wzajemnym szacunku. Jako goście nie musisz znać ich wszystkich — wystarczy otwartość i uważność. Podczas zwiedzania zwracam uwagę na najważniejsze kwestie i pomagam odnaleźć się w codziennych sytuacjach.
Nie. Na co dzień w Japonii nie obowiązuje ścisły dress code. Można nosić krótkie spodenki, spódnice czy koszulki bez rękawów. Warto jednak zachować umiar — szczególnie w świątyniach, miejscach pamięci i bardziej tradycyjnych przestrzeniach. Unikanie bardzo głębokich dekoltów czy zbyt odsłaniających strojów to kwestia kultury i szacunku, a nie formalnego zakazu.
Tak, palenie jest dozwolone, ale wyłącznie w wyznaczonych miejscach. W wielu miastach obowiązuje zakaz palenia na ulicach, jednak dostępne są specjalne strefy dla palących oraz palarnie w budynkach, restauracjach czy przy stacjach. Podczas zwiedzania pomagam znaleźć odpowiednie miejsca.
Nie. W Japonii coraz częściej można płacić kartą, szczególnie w dużych miastach, hotelach, sklepach sieciowych i restauracjach. Wciąż jednak są miejsca, gdzie gotówka jest potrzebna — np. w mniejszych lokalach, świątyniach, na lokalnych targach czy w małych miasteczkach. Najlepiej mieć przy sobie jedno i drugie.
To zależy od stylu podróży, ale w praktyce dobrze mieć przy sobie około 30 000–50 000 JPY na osobę na start. Taka kwota wystarczy na drobne wydatki, transport lokalny, jedzenie w mniejszych lokalach czy wstępy do świątyń. W razie potrzeby gotówkę można bez problemu wypłacić na miejscu z bankomatów (np. w 7-Eleven).
Tak. Japonia jest jednym z najbezpieczniejszych krajów na świecie. Przestępczość jest bardzo niska, a turyści mogą czuć się komfortowo nawet wieczorem. Warto zachować podstawową ostrożność, jak w każdym kraju.
Niestety z dystansem od mojego miejsca zamieszkania rośnie czas wymagany do podróżowania oraz koszty podróżowania między miastami. Cena odzwierciedla dodane koszta.
Ceny są podawane w jenach ze względu na to, że mieszkam oraz pracuję w Japonii i do tego opłacam podatki w tej walucie.
Pozwól, że pomogę Ci zaplanować wyjazd i razem stworzymy plan idealnie dopasowany do Twoich potrzeb.
Zobacz moje usługiNie, dziękuję — nic nie potrzebuję. Ale dla tych, którzy lubią robić prezenty: moja żona zawsze ucieszy się z owocowych herbat z Polski 🙂
Tak. Moja żona pochodzi z Yokohamy i jest jubilerką. Dzięki temu mam jeszcze bliższy kontakt z japońską codziennością – nie tylko tą turystyczną.
Do Japonii przyjechałem po raz pierwszy w 2017 roku, a na stałe przeprowadziłem się w marcu 2018 roku. Od tego czasu Japonia jest moim drugim domem.
Bez zaskoczeń — ramen 🍜
Każdy region smakuje inaczej i właśnie to najbardziej mnie w nim fascynuje.
Skala codziennej uprzejmości i dbałość o detale — nawet w najprostszych sprawach.
Bo lubię pokazywać Japonię taką, jaka jest naprawdę — spokojną, autentyczną i pełną historii, których nie znajdziesz w klasycznych przewodnikach